Wstawanie z łóżka – jak to zrobić?

No właśnie – jak? Ale wbrew pozorom nie chodzi nam o to, w jaki sposób możemy zmotywować się w dżdżysty, jesienny poranek, lecz o to, w jaki sposób powinniśmy wstawać, by nie obciążać i nie nadwyrężać naszego ciała na „dzień dobry”.

Kolejność działań jest prosta:
Najpierw się powyciągaj – delikatnie, nie musisz słyszeć chrupania w kościach i trzaskania w stawach. Nie jesteś perkusją.
Następnie ugnij nogi w kolanach, potem przekręć się na bok.
Podeprzyj się rękami i opuść nogi na podłogę.
Siedzisz!!! Gratulacje – pozostań chwilę w tej pozycji. Przeciągnij się. Pomedytuj (o ile nie zaspałeś do pracy).
Teraz wystarczy już tylko odrobina samozaparcia, żeby odpychając się rękoma od (pod)łoża przejść do pozycji stojącej.
Pamiętajcie, że nie wolno zrywać się z łóżka z wyprostowanymi nogami!

Życzymy Wam samych cudownych, „niepołamanych” poranków. Również jesienią ;-)